Nasza twórczość

W tym miejscu możemy podzielić się z innymi naszymi zainteresowaniami ;)

Re: Nasza twórczość

Postprzez Vijay » środa, 4 stycznia 2012, 19:56

MsLight napisał(a):Odwdzięczania nie wymagam, jak się zdecydujesz, napisz na priv :wink:

To ja w takim razie chcę, zaraz odezwę się na priv - Dziękuję :)
"Nigdy nie postępuj w sposób, który przyniósłby ujmę twojemu nazwisku czy pozycji społecznej. Każdy może zdobyć pieniądze, ale zdobycie szacunku to zupełnie inna sprawa." K3G
Avatar użytkownika
Vijay
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 27 grudnia 2011, 20:14
Lokalizacja: Łomża

Postprzez » środa, 4 stycznia 2012, 19:56

 

Re: Nasza twórczość

Postprzez MsLight » środa, 4 stycznia 2012, 19:59

Nie ma za co :wink: Zawsze coś dziubię, skrobię itp. - to dla mnie przyjemność :D
MsLight
"If you’re leaving close the door.
I’m not expecting people anymore.
Avatar użytkownika
MsLight
 
Posty: 2775
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2011, 15:13

Re: Nasza twórczość

Postprzez Vijay » poniedziałek, 9 stycznia 2012, 01:37

Jedno z nielicznych moich opowiadań. Fikcja literacka, żeby nie było, ale pisząc je myślałam o konkretnej osobie.


Kochałam go... naprawdę go kochałam... chłopaka o jasnych włosach i błękitnych oczach... tak, rozpływałam się gdy  patrzyłam głęboko w ocean jego oczu. Zawsze były uśmiechnięte, pełne radości i nadziei... i ten jego uśmiech - jakby na świecie nie było żadnego zła, żadnego cierpienia. Trudno nie pokochać takiego człowieka. On zawsze wiedział, co powiedzieć, zawsze miał odpowiedź na każde, nawet najbardziej niespodziewane i najtrudniejsze pytanie. Mądrość była w każdej jego wypowiedzi... Nie wiedział, że go kocham. Bałam się mu powiedzieć. Chyba nie chciałam stracić przyjaciela, którym dla mnie był. Związki potrafią być tak krótkie a relacje tak szybko potrafią się rozluźnić... Cierpiałam kochając go w ukryciu jednocześnie dziękując Bogu, że jest blisko, zawsze, gdy ktoś potrzebował pomocy, dobrej rady czy zwyczajnego uśmiechu. Zawsze gdy ja go potrzebowałam... Lecz jeden dzień zmienił wszystko...

Tamtego dnia mieliśmy się spotkać. Przygotowywaliśmy przedstawienie dla dzieciaków i trzeba było wszystko omówić. Czekałam na to spotkanie z niecierpliwością małego dziecka oczekującego Bożego Narodzenia... Przy nim było tak cudownie... Jednak tego dnia wszystko się zmieniło. Miał być o piątej... spóźniał się już 20 minut choć zawsze był punktualny, nawet przychodził zawsze kilka minut przed czasem, gdyż, jak mówił „kto nie jest 5 minut przed czasem ten już się spóźnił". Tym razem spóźniał się już prawie pół godziny... Zaczęłam się niepokoić. Wyjęłam telefon i zadzwoniłam. Nie łączy. Jakby numer nie istniał. Jeszcze raz - to samo. Postanowiłam zadzwonić na numer domowy - nikt nie odbierał telefonu długi czas. Po godzinie siódmej odebrałam telefon od jego siostry. Zamarłam - on... uległ wypadkowi... stan krytyczny... Nie potrafiłam wydusić słowa... Godzinę później byłam już w szpitalu. Dzięki pomocy jego siostry mogłam wejść nie tylko na oddział, ale do pokoju mojego ukochanego przyjaciela. Płakałam trzymając go za rękę. Już wiedziałam, że nogi nie udało się uratować. Ręka także będzie unieruchomiona. Dla mnie to nie było ważne, chciałam tylko by żył. Przez pięć dni przychodziłam do szpitala i przesiadywałam całymi godzinami przy jego łóżku razem z jego matką. Stałyśmy się sobie bliskie jak nigdy. Ja pocieszałam ją, ona mnie. Razem było inaczej.

Niestety, szóstego dnia po wypadku, kiedy akurat nie mogłam być u niego w szpitalu, gdyż w każdą środę pomagałam babci w porządkach i innych domowych sprawach, w chwili gdy niosłam po obiedzie talerze do mycia usłyszałam dźwięk telefonu - przyszedł sms. Trzymając naczynia na jednej dłoni wyciągnęłam telefon z kieszeni spodni... ta wiadomość spadła tak nieoczekiwanie i była tak tragiczna, że upuściłam talerze i sama osunęłam się z płaczem na podłogę. To była wiadomość od jego siostry... Mój przyjaciel tego dnia zmarł...

Pogrzeb był prześliczny, przybyło wielu ludzi, także tych, którzy go nie znali za dobrze, albo nawet nie znali wcale, ale coś o nim słyszeli... Nim przysypał go piasek wrzuciłam mu dwie róże - białą i czerwoną, z myślą - Kocham...
Kilka dni po pogrzebie wyjechałam z miasta ale raz w miesiącu, przez koleżankę, przesyłałam jedną różę na jego grób. Po 8 miesiącach wróciłam do rodzinnej miejscowości. Odwiedzając grób przyjaciela spotkałam jego matkę. Porozmawiałyśmy trochę, zapytałam jak się czuje. Gdy po kilku minutach już się pożegnałam i miałam odejść złapała mnie jeszcze za rękę i powiedziała:
"Kochana moja... dziękuję, że o nim pamiętasz... on tak bardzo Cię kochał, tylko nie miał odwagi Tobie tego powiedzieć..."
Gdy to usłyszałam ugięły się pode mną nogi a oczy zaszkliły łzami. Dopiero teraz zrozumiałam, jak wiele straciłam - nie tylko przyjaciela ale też prawdziwą miłość w swoim życiu.
Dopiero teraz przypomniałam tak wiele jego niedopowiedzianych słów, przypadkowych dotknięć ręki, spojrzenia... Baliśmy się powiedzieć sobie nawzajem co czujemy, a teraz było za późno... Nad grobem ukochanego wtuliłam się w ramiona jego matki i rozpłakałam się jak maleńka dziewczynka...

Dwa serca, w których kwitła miłość, lecz bały się ją wyznać... Ale gdy jedno przestało bić drugie nie zapomniało - miłość pozostała, większa, doskonalsza, sięgająca ponad śmierć...

Bo śmierć to za mało by przestać kochać...
"Nigdy nie postępuj w sposób, który przyniósłby ujmę twojemu nazwisku czy pozycji społecznej. Każdy może zdobyć pieniądze, ale zdobycie szacunku to zupełnie inna sprawa." K3G
Avatar użytkownika
Vijay
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 27 grudnia 2011, 20:14
Lokalizacja: Łomża

Re: Nasza twórczość

Postprzez MsLight » poniedziałek, 9 stycznia 2012, 03:17

No, cóż... nigdy nie napisałam wiersza.
Ale wy działacie na ludzi tak... pozytywnie. *zagląda do szufladki*

Wspomnienie z wakacji.
Pamiętasz?
Byliśmy tu razem...
Było słońce.
Były chmury.
Był wiatr.
I drzewa,
a na nich ptaki.
To było dawno...
Dziś ciebie niema.
Zostało jedno
małe
samotne
Spojrzenie.
Latawce
Wzniosły się latawce!
Szybują wyżej...
Wyżej...
Wyżej...
Delikatne, lecz zuchwałe.
Liche, lecz odważne.
Im wyżej
tym mniejszy podmuch
Wystarczy.
By upadły niżej...
niżej...
niżej...
Aż na ziemię.
MsLight
"If you’re leaving close the door.
I’m not expecting people anymore.
Avatar użytkownika
MsLight
 
Posty: 2775
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2011, 15:13

Re: Nasza twórczość

Postprzez MsLight » poniedziałek, 9 stycznia 2012, 03:22

Vijay napisał(a):Dwa serca, w których kwitła miłość, lecz bały się ją wyznać... Ale gdy jedno przestało bić drugie nie zapomniało - miłość pozostała, większa, doskonalsza, sięgająca ponad śmierć...

Bo śmierć to za mało by przestać kochać...[/color]

Jejciu, jejciu, jejciu... TO JEST PIĘKNE!!!
Jakie ty masz cudne opisy...
MsLight
"If you’re leaving close the door.
I’m not expecting people anymore.
Avatar użytkownika
MsLight
 
Posty: 2775
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2011, 15:13

Re: Nasza twórczość

Postprzez Angel4 » poniedziałek, 9 stycznia 2012, 08:20

śliczne, naprawdę. Gratuluję Vijay, jestem pod wrażeniem.
Ja mam 1500 pomysłów, lecz na swoje nieszczęście niczego nie spisuję. Ale nawet jeśli, chyba nie udałoby mi się stworzyć takiego... cudeńka. Prześliczne, nie czytałam jeszcze czegoś równie pięknego.
Czy mi się wydaje, czy dostrzegam tu echo historii z Huntika? Bo mam wrażenie, że gdyby Dante rzeczywiście zginął, Zhalia mogłaby powiedzieć coś takiego. A przynajmniej tak by się zachowywała. Co o tym sądzicie?
Do you believe in magic?

Olej szkołę, zostań ninja!

Eret: What game are you playing?
Czkawka: Game of thrones.


cracki rządzą :D

Obrazek
Avatar użytkownika
Angel4
 
Posty: 3404
Dołączył(a): czwartek, 29 grudnia 2011, 14:33
Lokalizacja: Lublin

Re: Nasza twórczość

Postprzez Vijay » poniedziałek, 9 stycznia 2012, 13:10

Angel4 napisał(a):śliczne, naprawdę. Gratuluję Vijay, jestem pod wrażeniem.
Ja mam 1500 pomysłów, lecz na swoje nieszczęście niczego nie spisuję. Ale nawet jeśli, chyba nie udałoby mi się stworzyć takiego... cudeńka. Prześliczne, nie czytałam jeszcze czegoś równie pięknego.
Czy mi się wydaje, czy dostrzegam tu echo historii z Huntika? Bo mam wrażenie, że gdyby Dante rzeczywiście zginął, Zhalia mogłaby powiedzieć coś takiego. A przynajmniej tak by się zachowywała. Co o tym sądzicie?

Dziękuję Angel, :)
Nie, nie ma tu Huntika. Opowiadanie powstało jakoś chyba w 2008 roku... Jest to jedna z prób poradzenia sobie ze śmiercią mojego Przyjaciela... Wykorzystałam w opowiadaniu trochę faktów, ale większość to fikcja literacka, takie... opowiadanko...

MsLight - bardzo mi się te wiersze podobają, naprawdę są ładne :)
"Nigdy nie postępuj w sposób, który przyniósłby ujmę twojemu nazwisku czy pozycji społecznej. Każdy może zdobyć pieniądze, ale zdobycie szacunku to zupełnie inna sprawa." K3G
Avatar użytkownika
Vijay
 
Posty: 260
Dołączył(a): wtorek, 27 grudnia 2011, 20:14
Lokalizacja: Łomża

Re: Nasza twórczość

Postprzez MsLight » poniedziałek, 9 stycznia 2012, 16:30

Vijay napisał(a):Nie, nie ma tu Huntika. Opowiadanie powstało jakoś chyba w 2008 roku... Jest to jedna z prób poradzenia sobie ze śmiercią mojego Przyjaciela... Wykorzystałam w opowiadaniu trochę faktów, ale większość to fikcja literacka, takie... opowiadanko...

Współczuję... też przeżyłam masakrę - patrzyłam, jak mój przyjaciel walczył o życie (z mojego powodu :!: ), ale byłam wtedy mała...
MsLight
"If you’re leaving close the door.
I’m not expecting people anymore.
Avatar użytkownika
MsLight
 
Posty: 2775
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2011, 15:13

Re: Nasza twórczość

Postprzez Casterwill » poniedziałek, 9 stycznia 2012, 16:47

A teraz coś na pocieszenie!

Strzała

Trafiła mnie strzała amora,
była dla mnie jak zmora.
Cały czas myśleć o Zenku.
Napisać wiersz miłosny o Heńku.
Spędzić trochę czasu z Przemkiem,
potem flirtować z Gieńkiem.
Pogadać z Franciszkiem ,
następnie pośpiewać z jego braciszkiem.
Pograć w gry z Adamem
i porysować z Adrianem.
A grafik pełny.
Nie zdążę na nic.
I czar Amora prysł nie znając granic.
Casterwill
 
Posty: 981
Dołączył(a): niedziela, 18 grudnia 2011, 19:32

Re: Nasza twórczość

Postprzez cuel » poniedziałek, 9 stycznia 2012, 18:42

Vijay to było... brak mi słów naprawdę.
' Rodzisz się, żyjesz, dorastasz, cieszysz się z życia. Pewnego dnia przychodzi taki moment kiedy ktoś powie o jedno słowo za dużo. W żartach, na poważnie, niekontrolowanie. Bierzesz to do serca, cierpisz i zaczynasz nowe życie.'
cuel
 
Posty: 1314
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2011, 18:08

Re: Nasza twórczość

Postprzez Casterwill » sobota, 14 stycznia 2012, 12:04

Napisane ciągiem

Napisanegociągiemnieczytaszbopoconiewiadomokogotobazgrołyniewiadomokogotowymysłykiedytakwgłębiczłowieklubistotamyślipococzytaćcościągiempocosiętrudzićpocomiteliteryciągiemnapisanemożetoniepotrzbnewogóleamożebardzoważneiciekawealepocomitelitryciągiemnapisanepłynąiniekończąsięniemamowyżeprzecineklubkorpkatutajstanieboteliterysąnieustannymciągiemnapisanealepocomicośtakiegotrudnosięczytatrudnosięrozumieniewiadomodlaczegokażdezdaniejestciągiemnapisaneciągiempłynieżycieciągiempłynieżycieciągiempłyniezdanieciągiempłynądnigodzinyciągiempłynieranekciągiempłynieczasniezatrzymujesięaniżycieanianiranekpoprostupłyniedalekoidalejaciebieciągnierazemirazemdalej.
Casterwill
 
Posty: 981
Dołączył(a): niedziela, 18 grudnia 2011, 19:32

Re: Nasza twórczość

Postprzez Casterwill » sobota, 14 stycznia 2012, 12:05

Napisane ciągiem

Napisanegociągiemnieczytaszbopoconiewiadomokogotobazgrołyniewiadomokogotowymysłykiedytakwgłębiczłowiek

lubistotamyślipo

coczytaćcościągiempocosiętrudzićpocomiteliteryciągiemnapisanemożetoniepotrzbnewogóleamożebardzoważnei

ciekawealepocomit

elitryciągiemnapisanepłynąiniekończąsięniemamowyżeprzecineklubkorpkatutajstanieboteliterysąnieustannym

ciągiemnapisanealep

ocomicośtakiegotrudnosięczytatrudnosięrozumieniewiadomodlaczegokażdezdaniejestciągiemnapisaneciągiem

płynieżycie

ciągiempłyniezdanieciągiempłynądnigodzinyciągiempłynieranekciągiempłynieczasniezatrzymujesięaniżycieaniani

ranekpo

prostupłyniedalekoidalejaciebieciągnierazemirazemdalej.
Casterwill
 
Posty: 981
Dołączył(a): niedziela, 18 grudnia 2011, 19:32

Re: Nasza twórczość

Postprzez Angel4 » sobota, 14 stycznia 2012, 13:45

fajne :) warto się wysilić i przeczytać :wink:
Do you believe in magic?

Olej szkołę, zostań ninja!

Eret: What game are you playing?
Czkawka: Game of thrones.


cracki rządzą :D

Obrazek
Avatar użytkownika
Angel4
 
Posty: 3404
Dołączył(a): czwartek, 29 grudnia 2011, 14:33
Lokalizacja: Lublin

Re: Nasza twórczość

Postprzez Casterwill » poniedziałek, 16 stycznia 2012, 13:50

Mała dama

Pewna kobieta ,
mała dama,
szła ulicą sama.
Tylko ona
i nikt więcej.
Ludzie się za nią oglądali,
jej suknię i urodę podziwiali.
Kapelusz wyrafinowany,
jakby z delikatnej chmurki,
wyszywany.
Nikt nie wiedział ,że od rana
do wieczora,
mała dama ,
jest chora.
Chora z tęsknoty i osamotnienia.
Sama ,smutna bez imienia.
Imię to może i miała ,ale nie takie co by chciała.
Pod piękną i pewną siebie kobietą ,
kryła się wrażliwa ,samotna dziewczyna ,
co dawała natchnienie wielu poetom.
Szła ulicą i szła.
Dalej przez drogę ,
przez las.
Wyglądała jakby ją gonił czas.
"Szybciej ,szybciej "-powtarzał.
A sam zmierzał w innym kierunku.
Casterwill
 
Posty: 981
Dołączył(a): niedziela, 18 grudnia 2011, 19:32

Re: Nasza twórczość

Postprzez Angel4 » czwartek, 2 lutego 2012, 20:24

Tak na szybko, na próbę:

Zakręcona
zakręcona jak sprężyna
albo nawet bardziej
możliwie niemożliwa
dziś tu jutro tam
wszędzie chce zdążyć
wszędzie chce być
wszystkim chce pomóc
doradzić wesprzeć pocieszyć
dla niej
doba jest za krótka
wolna chwila zbyt szybka
żyje błyskawicznie
zawsze ma zajęcie
stale nie ma czasu
dla siebie

Dwa oblicza życia
Cichutko, cicho muszę być...
A ja chcę śmiać się, krzyczeć, wyć!
Skromna i grzeczna powinnam być...
A ja chcę błyszczeć, ja chcę lśnić!
Spokojnie, posłusznie - może być...
A ja chcę szaleć, tak jak chcę żyć!
Masz dobrą, miłą, uczynną być...
Ja chcę po prostu sobą być.

W ciemności
w ciemności
wszystko jest prostsze
w ciemności
nie muszę udawać
w ciemności
jestem wolna
w ciemności
marzenia płyną same
w ciemności
jestem bezpieczna
dlaczego?
bo jestem inna
Do you believe in magic?

Olej szkołę, zostań ninja!

Eret: What game are you playing?
Czkawka: Game of thrones.


cracki rządzą :D

Obrazek
Avatar użytkownika
Angel4
 
Posty: 3404
Dołączył(a): czwartek, 29 grudnia 2011, 14:33
Lokalizacja: Lublin

Re: Nasza twórczość

Postprzez MsLight » poniedziałek, 13 lutego 2012, 12:03

Casterwill i trzy wierszyki Angel - super ;D
MsLight
"If you’re leaving close the door.
I’m not expecting people anymore.
Avatar użytkownika
MsLight
 
Posty: 2775
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2011, 15:13

Re: Nasza twórczość

Postprzez Casterwill » środa, 15 lutego 2012, 19:30

Walentynki

W domu przy stole,
walą w okna trolle.
Wróżki domagają się zabawy,
elf nie może napić się w spokoju kawy.
Gorgona w te i z powrotem łazi,
zrywając dla swych węży ,
pęk pięknych bazi.
Nagle ten zwykły tryb życia,
zakłóca pukanie księżyca.
Woła z góry ,że
śpiewają chmury.
Są wesołe ,
serca ich czerwone,
biją w rytm wspaniały.
I anioły,
sobie buzi podawały.
Wokół pełno jest miłości.
No i trochę też zazdrości.
I te trolle co w okna rzucają kości.
Teraz się przytulają i
serdeczne życzenia składają.
Kupidyn lata po niebie ,
strzela we wszystkich tylko nie w siebie.
A ja stoję na środku sceny ,
i myślę "U tych stworzeń nie ma miejsca na dobre,
walentynkowe maniery"
Casterwill
 
Posty: 981
Dołączył(a): niedziela, 18 grudnia 2011, 19:32

Re: Nasza twórczość

Postprzez Casterwill » środa, 22 lutego 2012, 18:59

Sen

Miałam sen.
Śniło mi się ,że wokół walka zacięta się toczy.
Ku mnie zwrócone były wszystkie oczy.
Krzyczeli ,wołali ,żebym atakowała.
Ja jednak się broniłam.
Potwór spojrzał na mnie wzrokiem ,
który mógłby zabić.
Uciekłam mu ,
jednak nie było to zbyt daleko.
Uświadomiłam sobie ,że też mam moc.
Nagle potwór rozpłynął się,a ja zarządziłam odwrót.
Obudziłam się w czasie powrotu.
Casterwill
 
Posty: 981
Dołączył(a): niedziela, 18 grudnia 2011, 19:32

Re: Nasza twórczość

Postprzez Casterwill » piątek, 24 lutego 2012, 17:48

"Miłość wspaniała"


Miłości mej natchnienia,
nie okiełzna nikt.
Cała we mnie buzuje ,
nie da mi dojść do słowa.
Szaleńcza i gotowa,
stawić czoła ,
temu kto jej stanie na drodze.
Woła ,krzyczy ,szepce ,mówi.
Na wszystkie sposoby me serce tuli.
Dezorientuje mnie tak bardzo jak może ,
wychylić się pragnie ponad wszystkie me uczucia.
Co kawałek czuję te słodkie kłucia,
pukania i szemrania.
Moje serce zaraz mi z piersi wyskoczy ,
miłość waleczna pojedynek ze mną w środku toczy.
I nagle się uspokaja.
Staje się słodka ,
do wytrzymania.
Piękna cudowna i taka zgrana.
Wspaniała.
Casterwill
 
Posty: 981
Dołączył(a): niedziela, 18 grudnia 2011, 19:32

Re: Nasza twórczość

Postprzez MsLight » sobota, 25 lutego 2012, 15:06

Ostatni najlepszy, Casterwill :D

"<Matt, Nick, Anne, Llario, Ryu, Julia stoją na startowisku w bazie lotów na Anello. Jest z nimi Raquel>
M: Raqel, czy nadal chcesz to zrobić? To zawsze wiąże się z ofiarą.
Ra: Żeby coś zyskać, trzeba coś również utracić.
M: Porzuciłem studia… A, z resztą! Każdy z naszej drużyny porzucił wyższą szkołę, tylko dlatego…
Ra: To się nazywa współczucie. Jesteśmy w stanie wiele zrobić dla ludzi, których nawet nie znamy.
Ry: Nie jest to wysiłek daremny, prawda? Dzięki temu stajemy się lepsi…
A: Jak przyjemnie słuchać takiej rozmowy! <uśmiecha się, chwilę później zamyśla> Szkoda, że nie możemy pobyć ze sobą dłużej…
Ra: Jestem pewna, że jeszcze się spotkamy. Może za rok, może za miesiąc, może nawet i jutro; nie jesteśmy w stanie przewidzieć ścieżek świata. <uśmiecha się promiennie do Anne>"

Co na temat tego? (wiem, że wyrwane z kontekstu) :wink:
MsLight
"If you’re leaving close the door.
I’m not expecting people anymore.
Avatar użytkownika
MsLight
 
Posty: 2775
Dołączył(a): poniedziałek, 19 grudnia 2011, 15:13

Postprzez » sobota, 25 lutego 2012, 15:06

 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kącik zainteresowań ;)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron